Na świątecznym stole zawsze wszystko wygląda przepięknie i kusząco. Są pierogi, ciasta, zupy, ryby, owoce, grzyby. Jak się okazuje, nieumiarkowane jedzenie świąteczne może dodać nam nawet dwa kilogramy. To niemało, prawda? Na szczęście to nie musi tak wyglądać. Możemy uniknąć świąt w czasie których nie możemy z przejedzenia wstać z fotela, a o stanięciu na wagę wolimy zapomnieć. Przeczytajcie, jakie rady ma dla Was nasza dietetyk Dorota Machowska.

  1. W okresie Świąt, jak i poza nimi obowiązuje podstawowa, powtarzana do znudzenia  – zasada regularnego jedzenia. Dlatego też do świątecznego stołu nie powinniśmy zasiadać po kilkugodzinnym poszczeniu. Należy zjeść w ciągu dnia normalne śniadanie i obiad: owsianka jest świetnym pomysłem na początek dnia.
  2. Warto także przed posiłkiem wypić szklankę wody, która wypełni żołądek i zmniejszy apetyt. Ucztę najlepiej zacząć od niskokalorycznych sałatek i przystawek.
  3. Jedzmy powoli. Wówczas trudniej nam będzie pochłonąć zbyt duże ilości smakołyków, ponieważ szybciej poczujemy się syci.
  4. Nie jedzmy wszystkiego naraz, po zjedzeniu jednego dania zróbmy przerwę.
  5. Aby uniknąć komplikacji żołądkowych do świątecznych dań najlepiej pić wodę i herbatę. Kompot z suszu również poprawi trawienie. Kawa w rozsądnej ilości nie zaszkodzi. Bezwzględnie jednak należy zrezygnować z napojów gazowanych, które zawierają dużo cukru i konserwantów.
  6. Spróbujmy po maleńkim kawałku każdego z ciast, ale nie pożerajmy od razu połowy makowca. Jeśli chcemy zjeść kawałek ciasta, zróbmy to przy okazji innego posiłku, np. tuż po śniadaniu – takie działanie uchroni nas przed produkcją dużej dawki insuliny, co przyczynia się do tworzenia tkanki tłuszczowej.
  7. Zanim sięgniemy po kawałek ciasta, zjedzmy mandarynkę lub suszoną figę. Dzięki nim dużo szybciej zaspokoimy apetyt na słodkości.
  8. Wyjdźmy na spacer. To idealny pretekst, aby spędzić czas z rodziną.
  9. Zaraz po świętach wróćmy do zaleceń dietetycznych.
  10. Odchudźmy tradycyjne potrawy. Jak? Ryb nie smażmy, tylko upieczmy w folii. Do fasoli nie dodawajmy zasmażki i dodatkowej porcji masła. Pierogi zróbmy z mąki pełnoziarnistej. Zamiast wysokokalorycznej polewy czekoladowej, posyp pierniczki cukrem pudrem.

Dietetyk Dorota Machowska podkreśla, że po przejedzeniu tempo przemiany materii gwałtownie wzrasta. Ale spokojnie, wszystko jest pod kontrolą, bo przed świętami nasz organizm już przyzwyczaił się do tego, że stale dostarczaliśmy mu energię. W ten sposób zaprogramował się na jej spalanie. W święta, jeśli tylko nadal będziemy jeść często i regularnie, organizm też będzie chciał ją wykorzystać i nie zacznie od razu magazynować jej w komórkach tłuszczowych.